Proces

Czy potrzebujesz portalu klienta? Ile kosztuje, co oszczędza — i kiedy go nie budować

Radek Venzhöfer ·

Portal klienta to zalogowana część serwisu, w której Twoi klienci sami odpowiadają sobie na własne pytania — gdzie jest zamówienie, ile mają do zapłaty, co im wysłaliście w marcu, na jakim etapie jest projekt — bez pytania człowieka.

Ta definicja jest celowo wąska i ta wąskość ma znaczenie. Większość projektów portalowych upada, bo ktoś rozszerzył ją do "miejsca, w którym klienci robią wszystko", zanim ktokolwiek ustalił, że klienci chcą robić cokolwiek.

Budujemy je dla średnich firm. Oto ocena, którą przechodzimy przed każdą ofertą — łącznie z wariantem, w którym odpowiedź brzmi nie.

Co portal naprawdę usuwa

Nie pracę. Przerwania.

Ukryty koszt w większości firm pracujących z klientami to nie czas na odpowiedź "gdzie jest moje zamówienie" — to dziewięćdziesiąt sekund. To fakt, że te dziewięćdziesiąt sekund przychodzi bez zapowiedzi, w środku czegoś innego, dwanaście razy dziennie, i za każdym razem kosztuje przełączenie kontekstu po obu stronach.

Pytanie nie brzmi więc "ile czasu zabierają nam zapytania klientów". Brzmi:

Ile z pytań, na które odpowiadamy w tym tygodniu, klient odpowiedziałby sobie sam, gdyby widział to, co widzimy my?

Policz je przez tydzień. Kreski na kartce wystarczą. Jeśli wychodzi mniej niż dziesięć tygodniowo, przestań czytać — portal się nie zwróci, a Ty powinieneś zamiast tego poprawić szablony maili.

Cztery pytania, które o tym decydują

1. Czy ta informacja jest już w jakimś systemie? Portal to okno, nie szafa na akta. Jeśli status zamówienia mieszka dziś w czyjejś głowie albo w arkuszu aktualizowanym w piątki, portal pokaże nieaktualne dane, a klienci przestaną mu ufać w ciągu miesiąca. Napraw najpierw źródło prawdy albo przyjmij, że projekt portalu jest w rzeczywistości projektem systemowym.

2. Czy ci sami klienci wracają wielokrotnie? Portale zwracają się przez powtarzalne użycie. Kto kupuje raz w roku, nigdy się nie zaloguje — napisze do Ciebie, bo znalezienie hasła jest trudniejsze niż wpisanie Twojego adresu. Działa to przy częstych, ciągłych relacjach: powtarzalne zamówienia, długie projekty, stały serwis.

3. Czy pytanie jest naprawdę powtarzalne? "Gdzie jest moja dostawa" to pytanie portalowe. "Czy możecie zrobić to trochę inaczej" nie jest i nigdy nie będzie. Posortuj tydzień przychodzących wiadomości na te dwa stosy. Ta proporcja to sufit tego, co portal może dać.

4. Czy będziecie go utrzymywać aktualnym? Na tym projekty umierają po osiemnastu miesiącach. Portal z błędnymi informacjami jest gorszy niż żaden, bo klienci do niego zaglądają, działają na tej podstawie i tak czy owak dzwonią — zdenerwowani. Jeśli nikt nie odpowiada za jakość danych, nie budujcie go.

Co wchodzi do wersji pierwszej

Niemal zawsze te cztery i nic więcej:

| Ekran | Odpowiada na | Dlaczego jako pierwszy | |---|---|---| | Status | "Gdzie jest moja rzecz?" | Najczęstsze pytanie w prawie każdej firmie | | Dokumenty | "Możecie przesłać ponownie fakturę/umowę/raport?" | Zero osądu, czyste pobranie, duża częstotliwość | | Historia | "Co ustaliliśmy/zamówiliśmy ostatnim razem?" | Zdejmuje z zespołu pracę archeologiczną | | Jedna akcja | Zwykle ponowne zamówienie, akceptacja albo wgranie pliku | Daje powód, żeby wrócić |

Co nie wchodzi do wersji pierwszej: wiadomości (masz maila, a druga skrzynka, której nikt nie pilnuje, to zobowiązanie), pulpity i analityka (nikt o nie nie prosił), samodzielna konfiguracja czegokolwiek złożonego oraz aplikacja mobilna.

Ta dyscyplina to cały projekt. Każdy nieudany portal, jaki widzieliśmy, był zakrojony jako platforma. Każdy, który zadziałał, zaczął jako cztery ekrany odpowiadające na cztery pytania, przez które dzwonił telefon.

Budować czy kupić?

Rozsądna zasada:

  • Kupić, jeśli Twój proces jest branżowym standardem i jakiś produkt wertykalny już go odwzorowuje. Nie buduj portalu na zamówienie do tego, co potrafi ustabilizowane narzędzie, jakkolwiek kusząca jest personalizacja.
  • Rozszerzyć, jeśli już prowadzisz system — ERP, ticketing, księgowość — który ma moduł dla klientów. Będzie brzydszy niż własna budowa i już jest podłączony do danych, co waży więcej.
  • Zbudować, gdy to, co klienci muszą widzieć, jest specyficzne dla tego, jak pracujesz Ty, i żaden gotowy model nie pasuje bez wykrzywiania procesu. W produkcji, logistyce i usługach specjalistycznych zdarza się to częściej niż w oprogramowaniu, gdzie standardowe narzędzia pokrywają większość potrzeb.

Uczciwe ryzyko budowania to nie koszt — to fakt, że od teraz masz na głowie system logowania, resety haseł, uprawnienia, ślad audytowy i powierzchnię ataku. Na stałe. Policz drugi rok, nie tylko start.

Dlaczego portale upadają po starcie

Nikt się nie loguje. Najczęstszy wynik. Zwykle dlatego, że portal ogłoszono raz mailem i nigdy więcej o nim nie wspomniano. Naprawa jest nieefektowna: link w każdym mailu transakcyjnym, w stopce wszystkich osób pracujących z klientami — i to, co naprawdę działa: przez dwa miesiące zespół odpowiada na rutynowe pytania zdaniem "właśnie zaktualizowałem to w portalu, tu jest link". Trenujecie nawyk, a nie wdrażacie funkcję.

Logowanie jest trudniejsze niż pytanie. Jeśli pobranie faktury wymaga resetu hasła, klient napisze maila. Magic linki biją hasła u rzadko aktywnych użytkowników B2B o długość. Ta jedna decyzja wpływa na użycie bardziej niż cały interfejs.

Pokazuje mniej, niż powiedziałby człowiek. Jeśli klient loguje się, widzi "W realizacji" i i tak musi dzwonić, żeby dowiedzieć się, co to znaczy, portal dodał krok zamiast go usunąć. "W realizacji" to nie status. "Pocięte i złożone, od wtorku w lakierni, wysyłka przewidywana na piątek" to status.

Ile to kosztuje

Dla dobrze zdefiniowanego czteroekranowego portalu na systemie, który ma już API: zwykle kilka tygodni budowy — i mniej więcej drugie tyle na uwierzytelnianie, uprawnienia i pracę nad jakością danych, której nikt nie wycenia.

Ważniejsze jest wyliczenie zwrotu, a zrobisz je sam w pięć minut:

  1. Powtarzalne zapytania tygodniowo × średni czas obsługi (dodaj 50% za przerwanie — przełączenie kontekstu po obu stronach ludzie systematycznie pomijają).
  2. × 52, × pełny koszt godziny.
  3. Porównaj z kosztem budowy plus realistycznym rocznym utrzymaniem.
  4. Potem zdyskontuj to swoim uczciwym oszacowaniem użycia. Trzydzieści procent w pierwszym roku to wynik normalny, nie zły.

Krok czwarty zamienia optymistyczny business case w prawdziwy — i to właśnie ten krok pomija niemal każdy dostawca.

Często zadawane pytania

Czym jest portal klienta? Zabezpieczoną zalogowaną częścią, w której klienci widzą własne informacje — zamówienia, dokumenty, status, historię — i wykonują niewielką liczbę rutynowych czynności bez kontaktu z Twoim zespołem.

Jaka jest różnica między portalem klienta a panelem klienta? W praktyce żadna. "Panel klienta" bywa używany wężej, dla samego podglądu konta; "portal klienta" to szersze pojęcie obejmujące zamówienia, dokumenty i status.

Ile trwa budowa? Dobrze zdefiniowana pierwsza wersja na istniejących systemach to kwestia tygodni, nie miesięcy. Jeśli oferta mówi o miesiącach, zapytaj, co jest w zakresie ponad cztery ekrany powyżej — tam zwykle poszedł budżet.

Czy klienci będą z tego korzystać? Tylko jeśli logowanie będzie łatwiejsze niż napisanie do Ciebie. Załóż w pierwszym roku mniej więcej jedną trzecią i na tym zbuduj business case; wszystko powyżej to bonus.

Czy potrzebujemy go, skoro mamy dobre wsparcie mailowe? Jeśli klienci są zadowoleni, a zespół nie jest przerywany — nie. Portal rozwiązuje liczbę przerwań i dostęp poza godzinami pracy. Jeśli żadne z tych nie jest realnym problemem, to rozwiązanie w poszukiwaniu problemu.

Jaki jest największy błąd? Zakrojenie tego jako platformy. Cztery ekrany odpowiadające na cztery najczęstsze pytania biją kompleksowy system, do którego nikt się nie loguje — za każdym razem, i to z dużą przewagą.